Zamknij
REKLAMA

Goprowcy uczą ratować na Połoninie Wetlińskiej

15:57, 24.07.2018 | M.S
REKLAMA
Skomentuj

Bieszczadzka Grupa GOPR wspólnie z Fundacją SOS Na Ratunek wystartowała z cyklem weekendowych szkoleń z zakresu bezpieczeństwa w górach i zasad udzielania pierwszej pomocy. Spotkania z ratownikami odbywają się na szczycie Połoniny Wetlińskiej.

Połonina Wetlińska jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Bieszczadach. To dlatego ratownicy postanowili organizować szkolenia dla turystów właśnie tam. – Zależy nam, aby ze szkoleń skorzystało jak najwięcej ludzi, ponieważ mimo ciągłych akcji edukacyjnych, w Bieszczadach ciągle dochodzi do wypadków, które najczęściej spowodowane są kiepskim przygotowaniem turystów do wędrówki po szlakach – wyjaśnia Krzysztof Szczurek, naczelnik Bieszczadzkiej Grupy GOPR.

Szkolenia odbywają się w ramach akcji “Ratowanie przez pomaganie”. Są bezpłatne i może w nich wziąć udział każdy turysta. Ratownicy do końca wakacji w każdą sobotę i niedzielę w godzinach 9-17 będą szkolić z udzielania pierwszej pomocy i zasad poruszania się w terenie górskim. Będzie też możliwość zobaczenia sprzętu na co dzień używanego przez ratowników. – Na miejscu jest quad, fantom do nauki resuscytacji i drobniejszy sprzęt wykorzystywany przez ratowników podczas akcji ratunkowych. Uczymy zasad udzielania pierwszej pomocy, ponieważ najczęściej to turyści są pierwszymi osobami, które na szlakach pomagają poszkodowanym zanim na miejsce dotrą ratownicy. Pokazujemy jak prawidłowo spakować plecak i co obowiązkowo powinno się z w nim znaleźć. Dajemy też wskazówki, jak zaplanować wycieczkę. Reasumując instruujemy co robić, aby wyjście w góry było bezpieczne - wyjaśnia naczelnik Bieszczadzkiej Grupy GOPR.

Weekendowe szkolenia potrwają do końca wakacji. O tym, że są potrzebne świadczy rekordowa liczba interwencji, jaką ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR odnotowali w pierwszym półroczu tego roku. – Było ich już ponad 200. Najczęściej dotyczyły urazów kończyn i zasłabnięć. Mimo naszych apeli o odpowiednie przygotowanie się do wyjścia w góry, na szlakach ciągle spotykamy osoby, np. w adidasach, które nie są obuwiem przystosowanym do górskich wędrówek. Niektórym po prostu brakuje wyobraźni i kończy się wypadkami – podsumowuje Krzysztof Szczurek.

(M.S)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© isanok.pl | Prawa zastrzeżone