Zamknij

"Jak długa jest noc”. Łukasz Łagożny opowie o swojej książce

12:53, 12.03.2019 | M.S
REKLAMA
Skomentuj

Spotkanie z himalaistą z Sanoka odbędzie się w środę 13 marca o godzinie 18 w księgarni Autorska w Galerii Sanok. 

“Jak długa jest noc” to relacja z morderczej wyprawy Łukasza Łagożnego na dwa najwyższe szczyty w środkowej Azji - Chan Tengri i Pik Lenina. Wyprawy jak się okazuje bardzo niebezpiecznej, której himalaista z Sanoka o mało nie przypłacił życiem...

- Każda wyprawa w góry jest trudna, ale ta była chyba najtrudniejsza. Wydarzyło się tyle rzeczy, właściwie chyba tylko cudem uniknęliśmy śmierci. Uratował nas zdrowy rozsądek, który kazał nam zawrócić, kiedy było już na prawdę źle - opowiada Łukasz Łagożny.

Prace nad publikacją trwały dwa lata. Składają się na nią zapiski i zdjęcia z wyprawy z 2016 roku na Chan Tengri i Pik Lenina - dwa siedmiotysięczniki w środkowej Azji. - "Jak długa jest noc" to książka o podróży i górach - tak po prostu. Ale również o sztuce rezygnacji, zdrowym rozsądku i docenianiu rzeczy ważnych. O wielkiej przygodzie, która staje się stylem życia, o codzienności w górach i uroku, który wodzi za nos - czytamy na okładce książki.

***

Łukasz pierwszy raz wyszedł w góry mając zaledwie cztery lata. Najpierw były rodzinne wypady w Bieszczady, później zaczął wspinać się w Tatrach. Z czasem przestało mu to wystarczać.

W 2008 roku zapragnął wspiąć się na dziewięć najwyższych szczytów na kontynentach i zdobyć tzw. Koronę Ziemi. Na zdobycie dziewięciu najwyższych szczytów świata dał sobie 10 lat. I od lat konsekwentnie realizuje swój cel. Na koncie ma już Elbrus (5642 m n.p.m.), Aconcague (6961 m n.p.m.), Mont Blanc (4810 m n.p.m.), McKinley (6195 m n.p.m.), Kilimandżaro (5895 m n.p.m.), Puncak Jaya (4884 m n.p.m.) i Górę Kościuszki (2230 m n.p.m.), Mount Everest (8848 m n.p.m.). Do zdobycia został mu już tylko Masyw Vinsona na Antarktydzie (4892 m.n. p.m.), na który planuje wyjść w 2019 roku.

W czerwcu wrócił z dwumiesięcznej wyprawy na Mount Everest. 16 maja dokładnie o godzinie 8.47 czasu chińskiego (w Polsce była wtedy 2:47) stanął na najwyższym szczycie świata. Jest pierwszym mieszkańcem Podkarpacia i pierwszym w tym roku Polakiem, który tego dokonał.

(M.S)
REKLAMA

Komentarze (2)

kasza w sprayukasza w sprayu

1 0

Nie McKinley tylko Denali... 07:27, 14.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

DżessikaDżessika

0 0

>na dwa najwyższe szczyty w środkowej Azji - Chan Tengri i Pik Lenina
Pomijając Kongur, Mustagh Ata, Pik Somoni, Pik Pobiedy, Pik Korżeniewskiej...
Gratulacje dla szanownej redakcji za dociekliwość ;-P 19:30, 16.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© isanok.pl | Prawa zastrzeżone