Rząd chce pomóc części artystów w opłacaniu składek ZUS i budowaniu przyszłych emerytur. Najnowszy sondaż pokazuje jednak, że większość Polaków nie popiera takiego rozwiązania. Wynik jest jednoznaczny.
Pomysł wsparcia zawodowych artystów przez państwo wywołuje coraz większe emocje. Chodzi o projekt ustawy przygotowywany przez Ministerstwo Kultury, który ma pomóc twórcom osiągającym niskie dochody w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne. Najnowszy sondaż pokazuje jednak, że większość Polaków patrzy na ten pomysł sceptycznie.
Instytut Badań Pollster zapytał respondentów, czy rząd powinien dopłacać artystom do emerytur. Wyniki okazały się bardzo wyraźne. Aż 74 proc. badanych odpowiedziało przecząco. Poparcie dla takiego rozwiązania zadeklarowało jedynie 11 proc. ankietowanych, a 15 proc. nie miało wyrobionej opinii.
To jeden z tych tematów, który szybko dzieli opinię publiczną. Zwolennicy wsparcia wskazują na specyfikę pracy artystów, którzy często nie mają stałych dochodów ani etatów. Przeciwnicy zwracają natomiast uwagę, że podobne problemy dotyczą także wielu innych grup zawodowych prowadzących działalność na własny rachunek.
Wbrew pojawiającym się komentarzom projekt nie zakłada wypłacania artystom dodatkowych emerytur. Chodzi o dopłaty do składek ZUS dla osób, które zawodowo zajmują się działalnością artystyczną, ale osiągają niewielkie dochody.
Aby skorzystać z pomocy, konieczne byłoby uzyskanie statusu artysty zawodowego. Dodatkowo wsparcie miałoby przysługiwać wyłącznie osobom, których średni miesięczny przychód z ostatnich trzech lat nie przekraczałby 125 proc. płacy minimalnej. Obecnie oznacza to około 68 tys. zł brutto rocznie.
Mechanizm miałby działać w ten sposób, że państwo dopłacałoby brakującą część składki do poziomu odpowiadającego minimalnemu wynagrodzeniu. Dzięki temu artyści mogliby budować kapitał emerytalny i korzystać z pełnego systemu ubezpieczeń społecznych.
Projektodawcy podkreślają, że celem zmian nie jest wyłącznie poprawa przyszłych świadczeń emerytalnych. Osoby objęte systemem miałyby także łatwiejszy dostęp do świadczeń zdrowotnych, zasiłków chorobowych czy urlopów macierzyńskich.
To odpowiedź na problem wielu twórców, którzy pracują projektowo, sezonowo lub uzyskują nieregularne dochody. Według założeń pomoc byłaby przyznawana na rok, a następnie ponownie weryfikowana.
Realizacja programu oznaczałaby także znaczące wydatki z budżetu państwa. Szacuje się, że roczny koszt funkcjonowania nowych rozwiązań wyniósłby około 400 mln zł. Znaczna część tej kwoty zostałaby przeznaczona właśnie na dopłaty do składek ZUS dla uprawnionych artystów.
Na razie projekt pozostaje na etapie prac legislacyjnych. Wyniki sondażu pokazują jednak, że przekonanie opinii publicznej do tego rozwiązania może okazać się dla rządu równie dużym wyzwaniem jak samo przygotowanie ustawy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu isanok.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz