Ten wyjazd, jak twierdzą jego uczestnicy, zmienia życie ? na zawsze. Nieważne, że nie jesteś pewien swoich możliwości językowych, że dotąd nie wyjeżdżałeś za granicę i boisz się, że nikogo nie będziesz tam znać. Byli erasmusowicze mówią to samo: przeżyjesz kilka najintensywniejszych miesięcy swojego życia i nawet się nie zorientujesz, kiedy skończy się semestr i trzeba będzie wracać. A posterasmusowa depresja to syndrom znany większości tych, którzy wzięli udział w tym trwającym już od 30 lat projekcie.
19 maja br. w PWSZ powiedziano oErasmusie może nie wszystko, bo to zrobić byłoby ciężko, ale napewno bardzo dużo. Odbyły się bowiem dwie konferencje, podczasktórych dokładnie przyglądano się programowi, dzięki któremupolska młodzież otworzyła się na Europę, a młodzi europejczycyzaczęli przyjeżdżać do Polski.
Trochę danych
Jak dotąd, łączny budżet programuzamknął się w kwocie 3 mld euro, a z wymiany skorzystały 3 mlnosób. Od 1998 r., kiedy to Polska została beneficjentem programu,przyjechało do nas 100 tys. zagranicznych studentów, a wiedzę idoświadczenie poza krajem zdobywało 180 tys. Polaków.
Sanocka PWSZ także ma się czympochwalić: przystąpiła do programu w 2009 roku i do dziśpodpisano tu 33 umowy z instytucjami w 14 krajach. Co rokukilkanaście osób ? studentów i pracowników uczelni - wyjeżdżam.in. do Włoch, Hiszpanii, Portugalii, Czech, Słowacji, Norwegiiczy Turcji, przywożąc nie tylko wspomnienia i przyjaźnie ?często na całe życie, ale także konkretną wiedzę.
Erasmus+ Bus
to najnowsza inicjatywa FundacjiRozwoju Systemu Edukacji, czyli polskiej Narodowej Agencji ProgramuErasmus+. Specjalnie oznakowany bus jeździ po Polsce wraz zekspertami, którzy prezentują szczegółową ofertę tegonajwiększego unijnego programu edukacyjnego. W Sanoku ZofiaŚlęzakowska, Sabina Szmyd i Elżbieta Komarnicka wyjaśniałykwestie merytoryczne związane z przygotowaniem wniosków,prezentowały przykłady do naśladowania, ale przede wszystkimzachęcały do pisania projektów ? bo, jak przekonywały, środkówjest dużo, a szanse na ich pozyskanie całkiem realne.
- FRSE wybrała nasze zaproszenie jakodziesiąte z długiej listy zgłoszeń z całego kraju - mówi MarcinOwsiak, Uczelniany Koordynator Programu Erasmus+. - Liczymy, żedzięki tej wizycie wzrośnie zainteresowanie Erasmusem wśródstudentów i lokalnych organizacji. Obserwując rozmowy uczestnikówz ekspertami w przerwie i po spotkaniu, dało się zauważyćpierwsze efekty ? pojawiły się pomysły na kolejne wyjazdy i noweprojekty.
Nie można się bać
- Czas studiów trzeba wykorzystać domaksimum ? mówiła podczas konferencji Erasmus+ BUS rektor PWSZElżbieta Cipora. - Nie można się bać. Wszystko, czego nauczymysię teraz, stanowi wkład w nasze przyszłe życie zawodowe, aErasmus to jedna z ważniejszych lekcji, którą młodzi ludzie mogąodebrać podczas kilku spędzonych w naszej uczelni lat. Pozwalasprawdzić się w tak wielu dziedzinach życia, że studenci wracajądo nas nie tylko mądrzejsi, ale i doroślejsi. Sama ? jakonauczyciel akademicki - brałam udział w takiej wymianie. Wiem, iletrzeba odwagi, żeby pewne rzeczy zrobić po raz pierwszy: pierwszyraz wsiąść do samolotu, pierwszy raz odważyć się komunikować wjęzyku obcym, przedstawić na forum wyniki swoich badań. Alewłaśnie tej odwagi nauczył mnie Erasmus. I tego też życzęnaszym studentom: korzystajcie z możliwości, które daje tenprojekt, inwestujcie w siebie. Odwagi!
e-Twinning, czyli erasmusoweprzedszkole
Na konferencji była również mowa oczymś, co można nazwać wstępem do Erasmusa. e-Twinning ? bo taknazywa się platforma skupiająca społeczność szkółeuropejskich, bazuje na współpracy ich pracowników i uczniów. Zajego pomocą, za pośrednictwem mediów, komunikują się,współpracują, realizują projekty i dzielą się wiedzą. Konieckońców ? także poznają się, przekonują, że młodzi ludziewszędzie są tacy sami, zawierają znajomości i przyjaźnie.Kreatywni nauczyciele z pewnością powinni zapamiętać tę nazwę.
Pod górkę do wiedzy
Erasmus był też jednym z tematówkonferencji "Szkolnictwo - wyzwania dydaktyczno-wychowawcze",zorganizowanej przez Koło Naukowe Młodych Pedagogów działająceprzy Instytucie Społeczno-Artystycznym oraz Biuro Karier Promocji iWspółpracy PWSZ.
Oprócz referatów i prezentacji,znalazł się także czas na relacje z pierwszej ręki. O swoichwrażeniach z udziału w projekcie opowiadali m.in. dr Ewa Smoleń ?starszy wykładowca w Instytucie Medycznym, która wyjechałaprowadzić zajęcia do Włoch, a także Piotr Piegza - studentkierunku nowe media, reklama, kultura współczesna, studiującyprzez pięć miesięcy w pięknym portugalskim mieście Coimbra.
- Uniwersytet w Coimbrze jest starszyod UJ, założono go w 1290 r. - opowiadał pan Piotr. - Znajduje sięw centrum miasta, na wysokim wzgórzu, tak że do wiedzy rzeczywiściejest tam pod górkę. Pomyśleć, że kiedyś było jeszcze trudniej- żeby wysłać syna na studia, szlachcic musiał sprzedać kilkawiosek - teraz wystarczy wziąć udział w projekcie. A podróże,jak wiadomo, kształcą: nowi ludzie, przyjaźnie, język, kontakt zcałkiem inną kulturą, zwyczajami, kuchnią. Do tego stypendium - na tyle wysokie, że można pozwolić sobie na wyjazdy i poznawaniekolejnych miejsc.
Podczas konferencji opiekunka KNMP,Patrycja Pater, asystent w Zakładzie Pedagogiki i w InstytucieSpołeczno-Artystycznym PWSZ, a także Instytutowy KoordynatorProgramu Erasmus+ podsumowała. - Partnerzy projektu pochodzą z 28krajów europejskich i kilku spoza Unii, Erasmus+ oferuje więc wiele możliwości praktycznie dla każdego kierunku studiów. Niesposób przecenić tej inicjatywy: sprawdzamy się w nowychsytuacjach, wzrasta poczucie własnej wartości, bo przecież w końcudajemy radę, no a przede wszystkim zdobywamy wiedzę ? istotnywkład w nasze życie zawodowe. Warto zostać uczestnikiemerasmusowej wymiany - ten program naprawdę zmienia życie.
Anna Strzelecka
0 0
To prawda. Erasmus otwiera oczy na wiele spraw. Dzięki niemu można zobaczyć życie w innym kraju. A po powrocie znaleźć pracę http://www.gowork.pl/praca, w której zdobyte doświadczenia i umiejętności można wykorzystać.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu isanok.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz