Zamknij
REKLAMA

Gonili samochodem za watahą wilków; RDOŚ zawiadamia policję.

02:21, 06.12.2018 | Red.
REKLAMA
Skomentuj

Dwoje młodych ludzi w minioną niedzielę w Bieszczadach na obszarze chronionym miało gonić samochodem terenowym za watahą wilków. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie złożyła w środę zawiadomienie w tej sprawie na policję.


Jak poinformował PAP rzecznik RDOŚ Łukasz Lis zawiadomienie dotyczy tego, że osoby te jeżdżąc za wilkami samochodem płoszyły i niepokoiły je, czyli naruszyły zakaz w stosunku do gatunku objętego ochroną ścisłą. Wjechały też bez wymaganych pozwoleń na teren rezerwatu przyrody.

Naocznym świadkiem zdarzenia był fotograf przyrody Mateusz Matysiak, który od kilku dni śledził z aparatem watahę wilków, przebywającą w okolicach Doliny Sanu. Całą sytuację opisał i udokumentował zdjęciami na jednym z portali społecznościowych. Według niego w pewnym momencie w pobliże miejsca, z którego obserwował wilki, nadjechał samochód terenowy marki Jeep Grand Cherokee, w którym siedziała para turystów. Samochód zatrzymał się na górze polany, a gdy turyści zauważyli zwierzęta, puścili się pędem za nimi.

Jak cytuje fotografa portal Bieszczadzka24.pl para zauważyła wilki z bezpiecznej odległości, z górki i „stamtąd mogli całkiem komfortowo poobserwować naturalne zachowania watahy, bo to duża gratka, a mimo to z premedytacją postanowili +dojeździć+ watahę galopem w las” – relacjonował świadek. Dodał, że na jego widok, gdy wychylił się z zarośli, turyści zatrzymali się skonsternowani. Zapytani przez niego o pozwolenie na wjazd na teren rezerwatu mieli odpowiedzieć, że formalnego pozwolenia nie mają, ale zgody udzielił im leśniczy, po czym odjechali na teren rezerwatu.

Jak napisała RDOŚ w piśmie skierowanym na policję „wilk canis lupus jest objęty ochroną ścisłą na mocy rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt” i obowiązuje zakaz jego umyślnego płoszenia lub niepokojenia. Ponadto z uwagi na fakt, iż turyści wjechali na teren rezerwatu przyrody „należy podkreślić, że rezerwat ten nie jest udostępniony turystycznie, tym samym obowiązują na jego terenie wszystkie zakazy wymienione w art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody”.

W zawiadomieniu RDOŚ podaje, że trafiły do niej informacje o umyślnym płoszeniu i niepokojeniu wilków. „Zgodnie z tymi informacjami dwoje turystów, poruszających się samochodem marki jeep grand cherokee, ścigało watahę wilków, w celu zrobienia zdjęcia” – czytamy w piśmie. Rzecznik RDOŚ Łukasz Lis dodał, że za umyślne naruszenie zakazów obowiązujących w rezerwatach przyrody oraz naruszenie bez zezwolenia lub wbrew warunkom zakazów w stosunku do zwierząt objętych ochroną gatunkową grozi kara aresztu albo grzywny.(PAP)

(Red. )
REKLAMA

Komentarze (4)

antysystemantysystem

7 5

Gdzie mam zgłosić jeśli wilki dojeżdżają mnie na moim terenie? RDOŚ coś w tej sprawie zrobi?? Podwójne standardy i tyle :P 10:58, 06.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jak go będą wilki jaJak go będą wilki ja

4 3

To niech mu nie przyjdzie do głowy wyciągać z kieszeni telefon i dzwonić albo krzyczeć za pomocą. Żeby wilkowie nie zostali płoszeni i niepokojeni.
Dokąd zmierza ten świat.... 13:20, 06.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Dziewczynka z lasuDziewczynka z lasu

1 2

Wilk nietykalny? Może ma immunitet? Zwierz robi się perfidny - zeżre krowę - nic mu za to, bezkarny, zeżre owcę podobnie. Nikt nie może go nawet płoszyć? Do czego to podobne. Ta Wataha przynajmniej po tym spotkaniu z jeepem będzie pamiętać, że człowieka należy się bać i przed nim uciekać 18:13, 06.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ląduj dziaduląduj dziadu

2 0

jak widać człowiek wilkowi wilkiem :/ 09:55, 07.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© isanok.pl | Prawa zastrzeżone