Zamknij

Kosztowne zdjęcia na granicy w Bieszczadach

Kamil Mielnikiewicz 13:15, 07.06.2021 Aktualizacja: 16:13, 15.10.2025
1 Kosztowne zdjęcia na granicy w Bieszczadach Fot. BiOSG

W ostatnich dniach na podkarpackim odcinku granicy państwowej Straż Graniczna odnotowała kolejne przypadki wejścia na pas drogi granicznej. Pomimo znaków informujących o zakazie zbliżania się do granicy, turyści ulegli pokusie, zdobycia - jak się potem okazało - kosztownego „selfie" ze słupem granicznym.

Pierwsze zdarzenie miło miejsce 4 czerwca na odcinku granicy za który odpowiadają strażnicy graniczni z Korczowej. 24-letni turysta z Polski wszedł na pas drogi granicznej i tam robił sobie zdjęcia przy znaku granicznym. Całe zdarzenie zarejestrował system monitoringu granicy wykorzystywany przez mundurowych.

Z kolei wczoraj (6 czerwca) w okolicach Wołosatego funkcjonariusze SG z placówki w Ustrzykach Górnych zaobserwowali innego polskiego turystę. 39-latek "wszedł na głębokość" kilku metrów na stronę ukraińską i robił zdjęcia.

Obaj mężczyźni zostali ukarani grzywną w drodze mandatów karnych w kwocie po 200 złotych każdy.

(BiOSG)

(Kamil Mielnikiewicz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

MarekMarek

0 0

Przepisy obowiązują kupę czasu, bo w 2011 roku byliśmy u źródeł Sanu i też mieliśmy z tego powodu nieprzyjemności bo zrobiliśmy sobie zdjęcie w rozkroku nad strumykiem San i jedną nogą byliśmy na Ukrainie... Oj co było nieprzyjemności

19:22, 07.06.2021
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu isanok.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%