BESKO. 63-letni Jan Krężel z Beska został bez dachu nad głową. Kilka dni temu jego stary, drewniany dom niemal doszczętnie spłonął. Budynek nie nadaje się do zamieszkania. W pomoc zaangażowali się znajomi byłego strażaka z OSP Besko i mieszkańcy gminy. Zbierają materiały budowlane, które pozwolą ruszyć z odbudową domu i pieniądze na jego wykończenie.
Pożar wybuchł 12 listopada około trzeciej wnocy. 63-letni Jan Krężel mieszkał w domu sam. Obudził go hałasdobiegający z przedpokoju. Próbował gasić ogień na własnąrękę, nie miał jednak szans w starciu z żywiołem. Na strażaków,których wezwał z telefonu sąsiada, nie musiał długo czekać.Chwilę później na miejscu pojawiły się pierwsze jednostkigaśnicze, ale mimo natychmiastowej akcji, drewniany dom niemaldoszczętnie spłonął. Z pożaru ocalały jedynie odznakipożarnicze pana Jana.
Pan Jan nie ma rodziny, jestschorowany, utrzymuje się z niewielkiej renty socjalnej. Tymczasoweschronienie znalazł u sąsiadów, ale marzy mu się własny kąt. -Nie potrzebuję wiele, wystarczy mi kawałek dachu nad głową - mówi ze łzami w oczach.
Sam nie poradzi sobie z odbudową domu.Pierwsi w pomocą ruszyli strażacy. Kiedyś sam był strażakiem,jednym z OSP Besko. Grał też w strażackiej orkiestrze. W Beskujest znany i lubiany. Urzędnicy zapewniają, że nie zostawiąpogorzelca bez wsparcia. - To spokojny, bezkonfliktowy człowiek. Odlat korzysta z naszej pomocy. Teraz też może na nią liczyć -zapewnia Bożena Kandefer, kierownik Gminnego Ośrodka PomocySpołecznej w Besku. Gmina obiecuje wyposażyć nowy dom pana Jana wniezbędny sprzęt.
Strażacka solidarność
Strażacy utworzyli Komitet PomocyPogorzelcowi. Tak mogą działać szybciej i sprawniej. Podzielilisię na dwie grupy: jedna odpowiada za zbiórkę materiałówbudowlanych i sprzętu, druga za finanse i rozliczenia. - Właściwiecodziennie zgłaszają się do mnie ludzie oferujący pomoc. Na kontowpływają pierwsze drobne kwoty. Mamy sponsora na częśćmateriałów budowlanych, hydraulik z Nadolan zobowiązał się zadarmo wykonać instalację wodno-kanalizacyjną. To nas bardzobuduje, choć wiemy, że jest wiele do zrobienia. Czas też niedziała na naszą korzyść, musimy się spieszyć, bo idą mrozy -mówi Jan Jaślar, przewodniczący Komitetu.
W pomoc spontanicznie włączają się też mieszkańcy gminy. Niektórzy, aby pomóc przy sprzątaniu pogorzeliska specjalnie wzięli w tym dniu wolne w pracy. - Pan Jan jest osoba lubianą w naszej gminie. W przeszłości chętnie angażował się w pomoc innym, nigdy nie odmawiał. Teraz to on potrzebuje pomocy. Mam nadzieję, że uda nam się skrzyknąć ludzi i zdążymy z odbudową domu przed zimą - dodaje Jaślar.
Potrzebna pomoc
W poniedziałek strażacy ruszą zezbiórką pieniędzy. Odbudowa domu ruszy jak tylko uda się zebraćfundusze i materiały budowlane. Teraz najbardziej potrzebne sącegły, pustaki, stal, drewno, blacha, piasek i cement. W najbliższymczasie rzeczoznawca wyceni postawienie małego, jednopokojowego domkuz kuchnią i łazienką.
Każdy kto chce pomóc poszkodowanemu wpożarze może dokonać wpłaty na konto
Podkarpacki Bank Spółdzielczy oddział w Zarszynie
nr 29 8642 1038 2004 3823 4459 0001
Komitetu Pomocy Pogorzelcowi pn: POGORZELEC BESKO ? JAN KRĘŻEL
38-524 Besko, ul. Kolejowa 60
Wsparciem dla poszkodowanego mogą byćrównież materiały budowlane kontakt na nr tel. 663573661.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu isanok.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz