Zamknij
REKLAMA

Apel poległych z okazji 30. rocznicy katastrofy śmigłowca w Cisnej

14:43, 24.07.2021 | Kamil Mielnikiewicz
Skomentuj Fot. Bartosz Wilk - Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
REKLAMA

W tym roku przypada 30. rocznica katastrofy śmigłowca w Cisnej, w której zginęli policjanci i żołnierze-piloci. Wczoraj, w związku z obchodami Święta Policji, przy obelisku upamiętniającym katastrofę wygłoszony został "Apel poległych".

Pamięć zmarłych wspominali

  • Komendant Wojewódzki Policji w Rzeszowie inspektor Dariusz Matusiak, 
  • płk. dypl. pil. inż  Jan Urbaniak - reprezentujący Stowarzyszenie Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP,
  • Wójt Gminy Cisna Renata Szczepańska,
  • red. Michał Fajbusiewicz - autor telewizyjnego Magazynu Kryminalnego 997, poświęconego wsparciu Policji w działaniach wykrywczych i tworzonego przy współudziale policjantów.

Modlitwę przy obelisku poprowadził ks. Marek Typrowicz, brat zmarłego w katastrofie.

Katastrofa śmigłowca w Cisnej

Był 25 listopada 1990 roku. Mieszkaniec bieszczadzkiej wsi Dołżyca, który wracał z lokalu wyborczego w Cisnej, spostrzegł leżącą opodal drogi drewnianą skrzynię. Zwykła ludzka ciekawość nakazała mu zajrzeć do środka. Kiedy odbił kamieniem wieko, jego oczom ukazał się makabryczny widok. W skrzyni spoczywały zwłoki kobiety.

To był początek śledztwa w sprawie, jak się później okazało, zabójstwa 57-letniej kobiety, która w niejasnych okolicznościach zaginęła kilka tygodni wcześniej. Ustalenia policjantów z Krosna, którzy wyjaśniali tę sprawę, wiodły do Rzeszowa, w okolice ówczesnego sklepu PEWEXU przy ulicy Piłsudskiego, bowiem w jego rejonie kobieta dorabiała handlem walutami.

Zbyt wiele było w tym śledztwie zagadek, toteż prowadzący je oficerowie postanowili poszukać świadków za sprawą popularnego skądinąd do dziś magazynu 997, cotygodniowej kryminalnej audycji emitowanej przez program 2 Telewizji Polskiej.

9 stycznia 1991 roku na lotnisku w Krośnie wylądował śmigłowiec Mi-8T ze 103. Pułku Lotniczego Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Przywiózł ekipę telewizyjną, która miała zrealizować rekonstrukcję zdarzeń.

10 stycznia śmigłowiec wystartował z Krosna i po kilkunastu minutach lotu wylądował w Dołżycy. Na miejscu zrealizowano zdjęcia do programu. Przed odlotem ekipy, w związku z pogarszającymi się warunkami atmosferycznymi w rejonie Cisnej, zachodziła potrzeba "wykonania dodatkowego lotu na rozpoznanie pogody". Dowódca zgodził się zabrać na pokład pasażerów. Do śmigłowca wsiadło sześciu policjantów i jeden pracownik cywilny policji. Załogę maszyny tworzyli dwaj piloci i technik pokładowy.

Załoga po starcie wykonywała lot na wysokości 40 metrów wzdłuż rzeki Solinka, w kierunku pasma górskiego. Zbyt późne i zbyt energiczne wprowadzenie śmigłowca na wznoszenie spowodowało jego przepadnięcie. Maszyna uderzyła tylną częścią belki ogonowej o wierzchołki drzew. Zniszczona została konstrukcja belki ogonowej. Śmigłowiec stracił sterowność i zderzył się z ziemią.

Nikt nie przeżył katastrofy. Zginęli:

  • podkomisarz Marek Pasterczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krośnie,
  • aspirant Zdzisław Marciniak z Komendy Rejonowej Policji w Lesku,
  • starszy sierżant Roman Górecki z Komendy Rejonowej Policji w Lesku,
  • sierżant Bogusław Szuba z Komendy Rejonowej Policji w Lesku,
  • posterunkowy Jacek Typrowicz z Komendy Rejonowej Policji w Krośnie,
  • posterunkowy Marek Buda z Komendy Rejonowej Policji w Krośnie,
  • Kazimierz Wajda, pracownik Komendy Wojewódzkiej Policji w Krośnie,
  • kapitan pilot Paweł Prorok, dowódca załogi śmigłowca,
  • starszy chorąży pilot Roman Pakuła, drugi pilot śmigłowca,
  • młodszy chorąży Jacek Główka, technik pokładowy.
(Kamil Mielnikiewicz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%