Zamknij
REKLAMA

O krok od tragedii. Turysta zabłądził w górach

16:39, 05.12.2021 | .
Skomentuj Bieszczadzka Grupa GOPR
REKLAMA

Turysta schodząc z Tarnicy zgubił szlak i zabłądził. Relacjonował, że jest mu bardzo zimno, zamarzają mu ręce i stopy. Pomoc sprowadził taksówkarz, z którym mężczyzna umówił się wcześniej w Wołosatem. Zaginionego turystę dzięki sygnałom świetlnym namierzył śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR tak relacjonują sytuację, która miała miejsce w sobotę 4 grudnia. - “W dniu wczorajszym po godz. 18.00 otrzymaliśmy informację od taksówkarza, który poinformował nas, że przyjechał do Wołosatego po turystę, z którym się umówił, ten jednak nie pojawił się. Zaniepokojony taksówkarz zadzwonił do klienta, od którego dowiedział się, że potrzebuje pomocy. Taką też informację przekazał ratownikowi dyżurnemu GOPR w Sanoku. Ratownik dyżurny skontaktował się z turystą w celu zebrania dokładnego wywiadu, z którego wynikało, że wyszedł w góry o godz. 15 z Wołosatego w kierunku Tarnicy, schodząc z Tarnicy zgubił szlak nie wie gdzie jest, jest mu bardzo zimno, zamarzają mu ręce i stopy, nie jest w stanie zainstalować aplikacji Ratunek i nie jest w stanie wrócić po swoich śladach ponieważ są zawiane. Zadysponowano ratowników z Ustrzyk Górnych oraz ratowników przebywających w tym czasie na szkoleniu w okolicach Kopy Bukowskiej - relacjonują GOPR-owcy.

Na miejsce zadysponowano wezwano także Lotnicze Pogotowie Ratunkowe z Sanoka w celu przetransportowania ratowników z Ustrzyk Górnych w rejon Tarnicy, ustalono również, że podczas dolotu do Ustrzyk Górnych przelecą nad Przełęczą Goprowców, Tarnicą oraz Szerokim Wierchem. - “W trakcie lotu koledzy z zespołu HEMS zlokalizowali turystę, który wcześniej został poinformowany, że widząc i słysząc śmigłowiec ma włączyć latarkę w trybie migania. Dwóch ratowników GOPR zostało przetransportowanych śmigłowcem w rejon gdzie znajdował się mężczyzna, po zaopatrzeniu z objawami hipotermii został ewakuowany śmigłowcem i przekazany do SOR w Sanoku. W wyprawie ratunkowej wzięło udział dziewięciu ratowników, którzy zakończyli działania po godz. 22.00”

Jak relacjonują ratownicy, 35 letni turysta nie był przygotowany na zimowe wyjście w góry, tylko dzięki doskonałej współpracy z zespołem HEMS z Sanoka nie doszło do tragedii. - Przypominamy, że z powodu intensywnych opadów śniegu w górach nastąpiło gwałtowne pogorszenie warunków do uprawiania turystyki. Na szlakach, mogą znajdować się powalone drzewa i zwisające gałęzie. Szlaki są nieprzetarte, a na drzewach występuje okiść grożąca dalszymi powałami drzew. W grzbietowych partiach Bieszczadów znajduje się około 50 cm śniegu, miejscami sięgającymi do 100 cm. Ogłoszono pierwszy w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia lawinowego.

Źródło: Bieszczadzka Grupa GOPR

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

annaaannaa

0 0

'Szukam mężczyzny na namiętne spotkania. Mam 24 lat i zgrabne ciało,
moje nagie zdjęcia i kontakt na stronie:
.
www.e-sponsorka.pl
__ __ __ __ __ __ __ __ __ __ __ __
Wyszukaj mnie po niku: Andzia-isex napisz do mnie lub
zadzwoń o każdej porze, odpisuje zazwyczaj do 5 minut, czekam. 20:54, 06.12.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%