Sport

Zamknij

Treningi, zdjęcia i autografy. Kibice oszaleli na punkcie kadry Nawałki

07:58, 28.05.2016
3 Treningi, zdjęcia i autografy. Kibice oszaleli na punkcie kadry Nawałki

ARŁAMÓW. W bieszczadzkim Arłamowie trwa szósty dzień zgrupowania piłkarskiej reprezentacji Polski przed Euro 2016. Treningi kadrowiczów cieszą się ogromnym zainteresowaniem zarówno ze strony dziennikarzy, jak i sporej grupy kibiców, którzy codziennie okupują bieszczadzki ośrodek.

Zgrupowanie zakończy się wponiedziałek uroczystą kolacją, podczas której trener AdamNawałka ogłosi 23-osobową kadrę na Euro 2016.

Na początku przyszłego miesiącabiało-czerwoni rozegrają dwa ostatnie mecze towarzyskie - 1 czerwcaz Holandią w Gdańsku i 6 czerwca z Litwą w Krakowie. Dzień po tymdrugim spotkaniu odlecą do swojej francuskiej bazy w La Baule.

Euro 2016 rozpocznie się 10 czerwca,tego dnia gospodarze zagrają w grupie A z Rumunią na Stade deFrance w podparyskim Saint-Denis. Podopieczni Nawałki pierwszy meczo punkty w grupie C rozegrają 12 czerwca z Irlandią Północną wNicei. Cztery dni później zmierzą się z Niemcami w Saint-Denis, a21 czerwca spotkają się z Ukrainą w Marsylii.

Fotorelacja: Studio FotograficzneNorbert Nazarkiewicz www.norbertnazarkiewicz.com.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

JoziekJoziek

0 0

Mówili że Arłamów nie jest w Bieszczadach poza tym to jedyna okazja zobaczyć reprezentację bo euro ma być odwołane przez rozruchy we Francji

11:06, 28.05.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AnonimAnonim

0 0

Zgrupowanie naszej drużyny w Arłamowie to świetna promocja regionu.

Arłamów to jednak nie Bieszczady i o tym dziennikarz musi wiedzieć. Promocja Arłamowa to jedno, a nauka geografii też ważna.

22:55, 28.05.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Szperaczw sieci.Szperaczw sieci.

0 0

Inżynier-milioner dekadę temu sprzedał świetnie prosperujący biznes. Teraz za 370 mln zł wybudował hotel w Arłamowie. Kto to taki?
?Amortyzator sprężynowy, talerzowy zawierający zestaw sprężyn talerzowych umieszczonych w korpusie, który to korpus ma kształt tulei i zakończony jest z jednej strony wewnętrznym kołnierzem?? ? bez wniosku patentowego, zaczynającego się tymi zdaniami, zapewne nie byłoby dziś największej, prywatnej inwestycji hotelarskiej w Polsce.

Nie byłoby jej też bez pewnego szacownego inżyniera, który powyższy wniosek pisał w niewielkim mieszkaniu w kilkupiętrowym bloku w rodzinnym Przeworsku, nieopodal Rzeszowa. Antoni Kubicki ? bo o nim mowa ? pomimo osiągnięć w nauce i biznesie woli pozostać anonimowy. Jednak dzieło jego życia, które właśnie szturmem zdobywa portfele turystów, każe zapytać raz jeszcze ? kim pan jest, panie inżynierze?
I to właśnie Arłamów stał się dziełem życia Antoniego Kubickiego.

? Właściciel jest tu niemal codziennie, dogląda spraw, choć zarządowi zostawia pełną swobodę. Doradza, ale nie rozkazuje, taki ma styl ? opisuje Piotr Korczak, prezes Hotelu Arłamów.

66-letni dziś Kubicki zasiada w nadzorze hotelowej spółki, zarządzającej obiektem o powierzchni ponad 50 tys. m.kw. Sam teren to 213 ha, są tam boiska i hale sportowe, wyciągi narciarskie, baseny, strzelnice, pole golfowe, SPA, a nawet lądowisko dla samolotów. W sumie kompleks hotelowy, otwarty pod koniec 2013 r., kosztował 370 mln zł, z czego 60 mln zł to dofinansowanie unijne (głównie na ekologiczne walory projektu). Resztę, nie licząc niewielkiego kredytu, wyłożył Kubicki, po raz kolejny ryzykując niemal całym swoim dobytkiem.

? To jedna z największych prywatnych inwestycji hotelowych w historii III RP, na pewno najbardziej spektakularna ? przyznaje Wojciech Budzowski, członek zarządu hotelu, odpowiedzialny za marketing.

Znawcy tematu wymieniają jeszcze Hotel Gołębiewski w Karpaczu i Ossę w Rawie Mazowieckiej. I owszem, oba obiekty kosztowały po około 400 mln zł, jednak finansowane były głównie z potężnych kredytów bankowych. Tymczasem Kubicki wyłożył na stół 300 mln zł z własnej kieszeni. I ? jak twierdzą jego współpracownicy ? już w tym roku będzie mógł zacząć znów chować gotówkę w kieszenie.
Jedna z osób, która pracowała z Antonim Kubickim, pamięta czasy, gdy w 1996 r. Kamax kupował ośrodek w Arłamowie. Kubicki, zapalony myśliwy, doskonale znał ten teren i miał wobec niego dalekosiężny plan. Wydawało się, że jedynie on jest takim wizjonerem, by wśród bieszczadzkiej głuszy widzieć przyszłą gwiazdę polskiego hotelarstwa, obiekt mogący pomieścić niemal 500 gości.

? Po rozstrzygnięciu przetargu śmialiśmy się, że patenty wzięły górę nad procentami ? mówi nasz rozmówca. Skąd procenty? W 1996 r. o Arłamów walczył także producent tanich win ? Janusz Palikot. Kubicki jednak na tyle wierzył w swój plan, że bez wahania przebił ofertę właściciela Ambry.

11:31, 29.05.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu isanok.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%