Zamknij

W filmowym świecie Beksińskich. Zdradzamy kulisy filmu "Ostatnia rodzina"

10:20, 07.02.2016 Aktualizacja: 04:47, 27.09.2025
Skomentuj W filmowym świecie Beksińskich. Zdradzamy kulisy filmu "Ostatnia rodzina"

?Śmieszny, straszny i wzruszający?. Tak o filmie ?Ostatnia rodzina?, opowiadającym losy słynnego rodu Beksińskich, mówi jego reżyser, Jan P. Matuszyński. Zawiedzie się jednak ten, kto czeka na filmowy portret kontrowersyjnego malarza i jego ekscentrycznego syna. - W tej opowieści każdy jest tak samo ważny. Zdzisław, Zofia i Tomasz pełnią równorzędne role i dopiero ukazanie całej trójki pozwala w pełni zrozumieć łączące ich relacje - wyjaśnia Jan P. Matuszyński.

?Ostatnia rodzina? topełnometrażowy debiut fabularny Jana P. Matuszyńskiego,utalentowanego reżysera młodego pokolenia, wielokrotnie nagradzanegoza dokument ?Deep love?. Matuszyński z zamiarem nakręceniafabuły nosił się od kilku lat. Zanim jednak trafił na genialnyscenariusz Roberta Bolesto o Beksińskich, przeczytał ponad stoinnych tekstów. - Długo szukałem odpowiedniej historii nafabularny debiut. Dopiero tekst Roberta wzbudził we mnie głębszeemocje. Szybko okazało się, że mamy podobne spojrzenie na tęhistorię. Od razu wiedzieliśmy, że nie będziemy kręcić zwykłejbiografii, bo opowieść o rodzinie Beksińskich ma znacznie głębszywymiar - powiedział reżyser.

Robert Bolesto pracę nad scenariuszemo rodzinie Beksińskich rozpoczął w 2003 roku. Początkowo miałato być sztuka teatralna, ostatecznie postała fabuła. Pisząc tekstkorzystał z wielu materiałów, także tych dostępnych w MuzeumHistorycznym w Sanoku, m.in. archiwum VHS, dzienników fonicznych, listów i korespondencji obu Beksińskich oraz książki PiotraDmochowskiego, która była pierwszą próbą opisania prywatnego ich życia. Scenariusz był gotowy w 2010 roku.

Wspólne życie na Służewcu

Film przedstawia ostatnie 28 lat życiaBeksińskich. Akcja zaczyna się w 1977 roku, gdy rodzinaprzeprowadza się z Sanoka do Warszawy. Wszyscy mieszkają na jednymosiedlu w blokach oddalonych od siebie o zaledwie 500 metrów.Zdzisław, Zofia i ich matki w jednym, Tomasz w drugim. Ich kontaktysą bardzo intensywne. Syn codziennie bywa u rodziców na obiedzie.

Pozornie w ich życiu wszystko jest wporządku. Twórczość Zdzisława zdobywa coraz większą renomę,artysta zaczyna zarabiać na sprzedaży swoich obrazów. Tomek jestcenionym dziennikarzem muzycznym i tłumaczem. Kiedy wydaje się, żeżycie trójki bohaterów powoli zaczyna się układać, ich spokójburzy kolejna próba samobójcza Tomka. Jego autodestrukcyjne tendencje zdominują życie całej rodziny.

Zdzisław i Zofia rozpoczynają walkęo syna. Żyją w ciągłymnapięciu. Bacznie obserwują jego zachowanie. Każdy kolejnyzawód miłosny ich syna, życiowe niepowodzenie, czy zwykła zmiana nastroju,budzą ich lęk i niepokój.

Czuwają. Zofia wieczorami spaceruje poosiedlu wpatrując się w okna jego mieszkania, szukając w nichpotwierdzenia, że wszystko jest w porządku. Zdzisław przezlornetkę obserwuje jego okna sprawdzając, czy syn żyje.

Bohaterowie filmu wiele razy będą pokonywali trasę dzielącą ich bloki. - Te prozaiczne mogłoby się wydawać sceny, są w tym filmie bardzo ważne. Mają niesamowite znaczenie dramaturgiczne z punktu widzenia tego, co się dzieje między bohaterami - powiedział w jednym z wywiadów Leszek Bodzak, producent filmu.

Odtworzyli mieszkania, pracownię iwidok z okna

W filmie zastosowano wiele nowatorskichrozwiązań. Sporo zdjęć kręconych było na blue boxie.Dopasowywanie nagrań do realiów panujących na osiedlu Służew naprzestrzeni prawie 30 lat to spore wyzwanie dla osób zajmującychsię postprodukcją. - Kręcenie zdjęć w realu było niewykonalne.Akcja filmu rozpoczyna się w 1977 roku, a kończy w 2005 roku.Służew przez ten czas bardzo się zmienił, z czasem pojawiły siętam apartamentowce, ławeczki, huśtawki i drzewa. Całą trasępostanowiliśmy więc wybudować, a krajobraz będzie poprawiony nakomputerze - wyjaśnia producent.

Podróż do przeszłości

Na potrzeby filmu odtworzono teżmieszkania głównych bohaterów - Zdzisława i Zosi oraz Tomasza.Wszystkie pomieszczenia zostały odtworzone w oparciu o archiwalnenagrania i zdjęcia, z niezwykłą dbałością o detale. Za wystrójwnętrz i scenografię odpowiadała Jagna Janicka. W rolękonsultanta wcielił się Wiesław Banach, dyrektor MuzeumHistorycznego w Sanoku, prywatnie wieloletni przyjaciel rodziny. 

Zrekonstruowane mieszkania Beksińskich zrobiły też ogromne wrażenie na producentachfilmu. Aneta Hickinbotham, współproducentka filmu, próbowała nawet zachęcić kilka instytucji przejęciem ekspozycji, ale żadna znich nie była zainteresowana. Scenografia została więc rozebrana, ajedyną pamiątką, która została, są powstałe na potrzeby filmureprodukcje obrazów Zdzisława Beksińskiego wykonane przezkopistów. Ekipa nie zdradza jeszcze co z nimi zrobi.

Najdroższa scena w filmie

Budżet filmu ?Ostatnia rodzina?wyniósł prawie 6 mln. zł. Lwią część funduszy pochłonęłascenografia. Najdroższa scena tokatastrofa samolotu, na pokładzie którego był Tomasz Beksiński.Samolot relacji Warszawa-Rzeszów w 1988 roku rozbił się wBiałobrzegach pod Łańcutem podczas awaryjnego lądowania. Napokładzie było 29 osób. Jedna zginęła, kilka zostało poważnierannych. Tomasz zdołał o własnych siłach wydostać się z wraku.

Wypadek odcisnął na nim piętno. Wjednym z wywiadów wspominał starszą kobietę, która prosiła go opomoc w wydostaniu się z rozbitego samolotu. Zaklinowała się iTomaszowi nie udało się jej pomóc. Chwilę po tym, jak samwydostał się z wraku, w zbiornikach eksplodowało paliwo i kobietazginęła w płomieniach.

Tomasz nigdy więcej nie wsiadł napokład samolotu.

W rytmie rocka

Integralną częścią filmu ma byćmuzyka. Towarzyszyła Beksińskim przez całe życie i odgrywała wnim bardzo ważną rolę. Dzięki zagranicznym znajomościom mielidostęp do muzycznych nowości, z czego chętnie i bez skrępowaniakorzystali.

Tomasz z muzyką związał swojezawodowe życie. Dla wielu był niekwestionowanym autorytetemmuzycznym, charyzmatycznym prezenterem, głosem pokolenia. DlaZdzisława muzyka była integralną częścią malarstwa. Artysta zakażdym razem, kiedy stawał przy sztalugach, włączał swojeulubione płyty. Podobnie ma być w filmie.

Ścieżka dźwiękowa na razie owianajest tajemnicą, ale jak zdradził nam Marcin Pieńkowski, któryodpowiada za PR filmu, na soundtracku oprócz muzyki, jakiej "w polskim filmie jeszcze nie było", nie zabraknie dobrze znanychmotywów muzycznych, które Tomasz Beksiński promował w swoichaudycjach.

Ostatnia rodzina

Po kilku nieudanych próbach, w Wigilię1999 roku Tomasz Beksiński popełnił samobójstwo. Wcześniejpożegnał się ze słuchaczami podczas audycji radiowej. Zofiazmarła rok wcześniej na tętniaka aorty.

Zdzisław Beksiński przeżył syna osześć lat. Został zamordowany 21 lutego 2005 roku w swoimmieszkaniu przez nastoletniego złodzieja - syna znajomego, któryremontował jego mieszkanie. Mord miał tło rabunkowe. Po zadaniusiedemnastu śmiertelnych ran nożem, zabójca wyniósł z mieszkaniadwa aparaty fotograficzne i płyty CD o wartości zaledwie tysiącazłotych. Morderca został skazany na 25 lat więzienia.

Zdzisław Beksiński całą swoją twórczość zapisał w spadku Muzeum Historycznemu w Sanoku, gdzie możnapodziwiać największą na świecie kolekcję jego prac.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu isanok.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%