Zamknij

Na Podkarpaciu trwa "malowanie lasu"

08:22, 03.10.2019 | .
REKLAMA
Skomentuj

Trwa malowanie lasu

W lasach trwa coroczne smarowanie sadzonek w uprawach, mające zniechęcić zwierzynę do ich zgryzania – leśnicy wszelkimi sposobami zabezpieczają młode drzewka przed zniszczeniem.

Wysokie stany wszelkiej zwierzyny w lasach Podkarpacia mogą być powodem do dumy. Jednak trzeba pamiętać, że zwierzyna płowa w okresie zimy wyrządza duże szkody w uprawach leśnych, zgryzając pędy młodych drzewek (zwłaszcza jodły), stanowiące dla niej cenne uzupełnienie pokarmu. Największe spustoszenia mogą wywołać sarny i jelenie. Zwłaszcza te ostatnie gromadząc się zimą w duże stada, „okupują” obszary, gdzie dużo jest tzw. żeru pędowego, a więc młodych drzewek. 

Aby uniknąć szkód, leśnicy na terenie Regionalnej Dyrekcji LP w Krośnie od lat zabezpieczają uprawy leśne przed zgryzaniem, stosując do tego celu rozmaite metody mechaniczne i chemiczne. Najskuteczniejsze jest grodzenie wysokim parkanem ze specjalnej siatki i żerdzi, co przez cały czas chroni przed penetracją ze strony zwierzyny. W ten sposób zabezpiecza się najcenniejsze uprawy. W tym roku ogrodzono już 387 ha nowych upraw oraz wyremontowano ogrodzenia kilkuset hektarów upraw z lat ubiegłych. Koszt tych działań sięga 2,1 mln zł.

Sadzonki chroni się jednak najczęściej poprzez smarowanie pędów substancjami chemicznymi, które będąc obojętne dla środowiska, mają właściwości odstraszające dla zwierzyny. Tym bardzo skutecznym sposobem zabezpiecza się na terenie RDLP w Krośnie około 6,3 tysiąca ha. Stosowane bywa również zabezpieczanie mechaniczne przy pomocy odpowiednio skonstruowanych tekturowych tub a także poprzez okręcanie pędów pakułami (głównie u jodły) oraz spiralkami plastikowymi. Z kolei szybko rosnące, jak modrzewie, zabezpieczane są poprzez palikowanie. Łączny koszt zabezpieczania upraw sięga w regionie 5,7 mln złotych. 

Chemicznie zabezpieczane są też starsze drzewka przed ogryzaniem kory, tzw. spałowaniem.

Wszystko w jednym celu; żeby drzewka sadzone z trudem i przy dużych nakładach finansowych przeżyły zimę i nie dały się pożreć zwierzynie. Najwięcej powierzchniowo zaplanowały do zabezpieczenia nadleśnictwa (Rymanów, Baligród, Komańcza,

Lutowiska i Stuposiany – wszystkie powyżej 500 ha), gdzie struktura gatunkowa upraw z przewagą jodły wymusza taką działalność ochronną. 

Dokarmianie zwierzyny prowadzone zimą również pozwala uratować wiele młodych drzewek. Przygotowywana w lecie tzw. „liściarka” zastępuje w zimie świeże pędy drzew. Dużym przysmakiem dla jeleni jest kora osiki i wierzby, zwłaszcza z młodych gałązek. W tym celu zimą ścina się tzw. drzewa zgryzowe (osiki i różnych gatunków wierzb) i pozostawia je do wiosny na miejscu w celu odciągnięcia zwierzyny od upraw leśnych. 

Edward Marszałek

Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie 

 

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

LasLas

0 0

Za grubą warstwę białej farby położyli na trawę. 09:00, 04.10.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© isanok.pl | Prawa zastrzeżone