Zamknij

Odżelaziacz a szambo – jak uniknąć wysokich kosztów?

09:03, 27.09.2021 | RED
REKLAMA

Użytkownicy przydomowych studni dobrze znają powiedzenie, że najdroższa woda to ta… darmowa. Rzeczywiście, koszty czerpania wody z własnego ujęcia potrafią być bardzo wysokie z uwagi na konieczność jej uzdatniania do celów spożywczych i bytowych. Szczególnie dotyczy to sytuacji, w której inwestorzy posiadają szambo. Warto o tym pomyśleć już na etapie doboru odżelaziacza wody i postawić na takie rozwiązanie, które nie narazi właścicieli na nadmierne wydatki.

W jaki sposób odżelaziacz może zwiększyć koszty użytkowe w domu?

Uzdatnianie wody zawierającej zbyt dużo żelaza zawsze wiąże się z pewnymi kosztami, nie tylko tymi ponoszonymi na zakup odpowiedniego odżelaziacza. W grę wchodzą również stałe wydatki bezpośrednio związane z regeneracją złoża odpowiadającego za – pisząc w dużym uproszczeniu – „wyłapywanie” cząsteczek żelaza z wody.

W skrajnym przypadku, przy silnie zażelazionej wodzie i zastosowaniu odżelaziacza ze złożem wymagającym częstej regeneracji chemicznej, koszty użytkowe w gospodarstwie domowym mogą wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt złotych miesięcznie lub jeszcze więcej, jeśli ścieki są odprowadzane do zbiornika bezodpływowego.

Na koszt użytkowania odżelaziacza wody składają się przede wszystkim:

  • cena zakupu regenerantu (o ile jest wymagany) oraz
  • koszt wywozu nieczystości płynnych (o ile są odprowadzane do szamba).

Do tego dochodzą oczywiście także koszty zakupu energii elektrycznej zasilającej pompę oraz ewentualnie głowicę sterującą pracą odżelaziacza, jednak w ogólnym rozrachunku są one marginalne.

Szambo + odżelaziacz = wysokie wydatki?

Nie jest to wcale tak oczywiste, ponieważ wszystko zależy właśnie od wspomnianej metody regeneracji złoża. Jeśli w odżelaziaczu zastosowano złoże wymagające regeneracji solanką (np. CR-100) lub nadmanganianem potasu (np. Greensand Plus), wówczas popłuczyny z tego procesu muszą zostać odprowadzone do kanalizacji lub do przydomowego szamba.

Jednorazowa regeneracja oznacza wyprodukowanie od około 150 do nawet ponad 200 litrów ścieków, co oczywiście spowoduje zwiększenie częstotliwości wywozu nieczystości płynnych – koszty nieuchronnie wzrosną.

Właśnie dlatego posiadacze szamb, którzy muszą kupić stację uzdatniania wody, powinni zwrócić szczególną uwagę na kwestię metody regeneracji złoża.

Jaki odżelaziacz będzie tani w eksploatacji?

Chcąc uniknąć wysokich kosztów użytkowych należy dobrać taki odżelaziacz, który nie wymaga odprowadzania popłuczyn z regeneracji do zbiornika bezodpływowego, ale np. na trawnik. Dodatkową zaletą takich stacji uzdatniania jest to, że nie trzeba tutaj stosować regenerantów chemicznych.

Najbardziej oczywistym rozwiązaniem będzie zastosowanie odżelaziacza ze złożem kwarcowym (naturalnym) oraz napowietrzaniem, który bardzo dobrze poradzi sobie z usuwaniem nadmiaru żelaza, nie narażając przy tym na wysokie koszty eksploatacji – regeneracja odbywa się wyłącznie z użyciem wody, dlatego popłuczyny można wyprowadzić na ogród czy do studni chłonnej.

Pamiętajmy przy tym, że kluczową kwestią pozostaje prawidłowe dobranie odżelaziacza do konkretnej wody (jej jakości), potrzeb domowników oraz miejsca montażu. Można znaleźć tutaj rozwiązanie, które z jednej strony zagwarantuje wysoką skuteczność uzdatniania wody, a z drugiej nie spowoduje odczuwalnego wzrostu kosztów eksploatacyjnych. Najlepiej będzie skonsultować się z ekspertami w dziedzinie technologii uzdatniania wody. Z takiej bezpłatnej pomocy mogą skorzystać klienci sklepu internetowego m.in. z odżelaziaczami sklep-hydros.pl.

 

(RED)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
0%