Zamknij

Słodkości, którym ciężko się oprzeć

08.41, 16.01.2023 art. sponsorowany Aktualizacja: 08.41, 16.01.2023

Nadmierne spożycie słodyczy może powodować przeróżne problemy zdrowotne i nadmierną wagę. Jednak jeśli jemy je „z głową”, czyli w umiarkowanej ilości i nie za często, to nic nam nie powinno grozić. Ciężko jest zresztą wyeliminować je całkowicie z diety, bo są na to po prostu... zbyt smaczne, a nawet uzależniające.

Dlaczego tak lubimy słodycze?

Jak wiadomo, rozróżniamy cztery smaki główne i smak pomocniczy, czyli umami. Dwa z nich, mianowicie słodki oraz właśnie umami są zachęcające do jedzenie. Biorąc je do ust, większość osób odczuwać będzie poczucie bezpieczeństwa i chęć, by jeść dalej. Ciężko się tej chęci oprzeć, tym bardziej, że kubki smakowe odpowiadające za smak słodki, są wyjątkowo wrażliwe. Sprawy nie ułatwia nam także sposób odbierania smaku słodkiego przez mózg. Jest on kojarzony z nagrodą, powoduje wytwarzanie serotoniny i dopaminy, czyli hormonów szczęścia. Tak więc nie bez przyczyny jemy „słodkie” na poprawienie nastroju. To naprawdę działa. I dopóki spożycie będzie pod naszą kontrolą, w granicach zdrowego rozsądku, to nie ma w tym nic złego. Ciężko nawet policzyć, ile możliwości mają osoby poszukujące słodkich smakołyków. Dzisiaj rzucimy tylko szybko okiem na to, co je się u naszych wschodnich sąsiadków – w Ukrainie. Ofertę spożywczą z tego właśnie kraju prezentuje sklep internetowy Foodex24.pl, gdzie coś dla siebie znajdą zarówno miłośnicy sała, suszonych rybek, jak i oryginalnych, ukraińskich słodyczy.

Roshen, chałwa i zefirki

Co więc słodkiego kojarzy się z Ukrainą? Na pierwszym miejscu postawimy nie produkt, ale markę. Jest to Roshen, czyli największa w Ukrainie i jedna z największych na świecie firma specjalizująca się w produkcji słodyczy. Stosunkowo młoda zresztą, bo założona dopiero w 1996 roku, przez byłego już prezydenta Ukrainy, Petra Poroszenkę, od którego nazwiska pochodzi marka. Można bez przesady powiedzieć, że podbiła serca polskich miłośników słodyczy. Co ciekawe – w każdym wieku. O ile dzieci uwielbiają słodycze w każdej formie, to starszym jest już ciężej dogodzić. Tymczasem okazało się, że właśnie osoby w wieku dojrzałym i senioralnym nie szczędzą komplementów produktom Roshen, ponieważ smakują „tak jak dawniej”. Pod tym pojęciem rozumieją oni smaki bardziej naturalne, niż oferowane obecnie przez największe koncerny międzynarodowe.

Typowo ukraińskim przysmakiem są za to zefirki (https://foodex24.pl/category/pianki-i-zefiry). Ich nazwa pochodzi od lekkości, jaką charakteryzuje się wiatr zefir. Bazują bowiem na piance (podobnie jak bezy) i owocowych sokach. Podobne trochę do marshmallows, jednak jednocześnie na tyle inne, że ich spróbowania nie odmówi sobie żaden amator słodyczy. Tak samo, jak każdy z nich zna smak chałwy – przysmaku robionego z nasion roślin oleistych, uwielbianego zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, gdzie wytwarza się go z sezamu. Tymczasem chałwa ukraińska jest wyraźnie odmienna w smaku, robi się ją bowiem z nasion słonecznika. Jest to jeden z niewielu słodyczy, które dostarczają także sporej porcji mikro- i makroelementów, witamin i kwasów nienasyconych.

(art. sponsorowany)
 
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
0%